Przestań odwlekać życie pełnią życia

Skate

Co byś zrobił, gdybyś się dowiedział, że zostało ci jeszcze sześć miesięcy życia? Albo np. tylko trzy? Załamałbyś się i czas ten spędził w domu, leżąc w łóżku i rozpaczając? A może powiedziałbyś sobie: „Nie zmarnuję ani jednego z tych dni” i wziąłbyś się za realizację tych wszystkich planów i marzeń, które do tej pory odwlekałeś?

Właśnie w ten drugi sposób zaczyna postępować wiele osób, których własnością staje się któregoś dnia taka tragiczna informacja. Skaczą na bungee lub ze spadochronem, wspinają się na jakiś szczyt, jadą na długą wycieczkę w odległy zakątek świata. Zakładają bloga, zaczynają malować, uczą się grać na jakimś instrumencie, kupują coś, co zawsze chcieli mieć. Poznają świat i łapią go z każdej możliwej strony, bo nie chcą zmarnować ani jednej pozostałej sekundy. I dopiero w takich momentach zaczynają czuć, że naprawdę żyją.

Dlaczego dopiero wtedy…

Tu rodzi się kluczowe pytanie: Dlaczego tego drugiego stanu nie przedłużyć na całe swoje życie? Dlaczego zawsze, bez względu na stan swojego zdrowia, nie realizować swoich celów i marzeń? Dlaczego czekać dopiero do tak tragicznego momentu?

Mam nadzieję, że ani ty, ani ja nigdy nie usłyszymy takiej fatalnej diagnozy. Ale zacznijmy realizować swoje plany, cele i marzenia jeszcze dziś.

Nie wiemy jak? Istnieje przecież coś takiego jak Internet. Wykorzystajmy go do czegoś więcej, niż przeglądania zdjęć ze śmiesznymi kotami, słuchania muzyki i czytania złych informacji o klęskach i podwyżkach. Poszukajmy kogoś, kto robi to, za co my chcielibyśmy się zabrać. Poprośmy go o pomoc i wskazówki. Nic przy tym nie tracimy, a możemy wiele zyskać. Poszukajmy ofert i zniżek na bilety lotnicze, ścianki wspinaczkowe, gokarty, kurs rysunku, kurs nurkowania, siłownię…

Skończmy z bezcelowym, pustym wegetowaniem. Jeszcze dziś zacznijmy czuć, że żyjemy. Bo któregoś dnia będzie już na to za późno.

Bartosz F. Zdzienicki

8 uwag do wpisu “Przestań odwlekać życie pełnią życia

  1. Madz rację. Wszystko robię po to, by na stałe się wyluzować w miarę możliwości, mieć fajnych ludzi wokół siebie i nie byc skrępowaną, bo tego nie cierpię. Teraz na przykład zaczęłam zgodnie z marzeniami naukę w szkole aktorskiej. Uznałam, że prócz miłości do teatru, kolejnym plusem będą wyluzowani, a jednocześnie skupieni na samorozwoju ludzie 💙

  2. I właśnie dlatego już w środę rozpoczynam kolejną kilkumiesięczną podróż, a do tego samego zachęcam od 3 lat prowadząc bloga 😉 Na całe szczęście (odpukać) jestem zdrowa.

    1. W takim razie udanej podróży i wielu pozytywnych niespodzianek w jej trakcie 🙂 To jaki kierunek teraz?

  3. Zawsze jest to ważniejszego do zrobienia niż realizowanie swoich marzeń. To głupie, bo potem człowiek żałuje, że zamiast pojechać do Wietnamu tkwił przez całe dnie w pracy, której nienawidził. Sama popadam często w tę pułapkę, ale staram się choć raz w roku robić coś szalonego z mojej listy rzeczy do zrobienia przed śmiercią. W tym roku autostop po Bałkanach. Trzymaj kciuki 🙂 Dobrej niedzieli !

    1. Dobrze jest mieć taką konkretną, spisaną listę. Przynajmniej wiadomo, do czego się dąży i jaki trzeba wykonać kolejny krok, by osiągnąć dany cel 🙂 No i czekamy na blogową relację z podróży 🙂 I tak przy okazji, to podsunęłaś mi pomysł na artykuł. Dzięki 😀

    1. Bo to „później” najczęściej jest równoznaczne z „nigdy” 🙂 Kilka dni temu w radiu zadawano ludziom pytanie, co by zrobili, gdyby jutro (albo za tydzień, nie pamiętam już) nastąpił koniec świata. Jedna kobieta odpowiedziała, że chciałaby zrealizować swoje marzenie: skoczyć na bungee. Sprawdziłem: cena skoku – to w zależności od lokalizacji – jakieś 100 do 150 zł. Nawet gdyby do tego doliczyć dojazd i jakieś ekstra koszty na miejscu (kebab, miejsce parkingowe itp.), wątpię, żeby koszt realizacji tego marzenia przekroczył 300 zł. Myślę, że gdyby mnie realizacja jakiegoś mojego marzenia kosztowała taką „astronomiczną” kwotę, to nawet bym się nie zastanawiał i nie czekał na koniec świata 😀 Nawet gdyby nie było mnie stać na taki wydatek w ciągu miesiąca, to odkładałbym przez pół roku i osiągnąłbym cel. No ale cóż, każdy ma wybór 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *