Porównuj się. Sam ze sobą

Reflection

Twój kolega potrafił kiedyś zrobić 60 pompek. Teraz robi ich 80. Ty potrafiłeś kiedyś wykonać 120 powtórzeń. Obecnie robisz ich 100. To prawda, że wciąż jesteś lepszy od swojego kolegi – i to aż o 20 powtórzeń. Ale co z tego, skoro tak naprawdę to on zrobił postęp w ćwiczeniach, a ty zaliczasz spadek formy?

Jeśli chcesz się rozwijać i osiągać sukcesy, skończ z porównywaniem się z innymi. Zacznij porównywać siebie dzisiejszego z sobą wczorajszym i wyciągać z tego wnioski.

Mirror
Stawiając ścianę przykładasz poziomicę do niej, a nie do ściany w domu sąsiada… Szykując się do wyjścia patrzysz w lustro, a nie na zdjęcie modelki w gazecie…

Czego potrzebujesz

Aby tego dokonać, niezbędne jest prowadzenie metryk, zestawień i notatek. Nie potrzebujesz do tego rosnącego stosu nieporęcznych zeszytów. Możesz prowadzić je w telefonie, a dane trzymać w chmurze, by stale mieć do nich dostęp oraz możliwość dopisywania i sprawdzania.

Chyba że jesteś zwolennikiem tradycyjnej kartki i długopisu 😉 Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, byś z nich korzystał 🙂 Najważniejsze jest, byś sumiennie prowadził te notatki i dysponował niezaburzonymi, twardymi, konkretnymi, mierzalnymi danymi. Skąd bowiem inaczej będziesz wiedział, czy się rozwijasz, czy stoisz w miejscu, czy może jednak się cofasz?

Cel, czyli „Po co?”

Niezwykle istotne jest też to, byś dobrze rozumiał, po co w ogóle zbierasz te dane. Spisywanie dla samego spisywania jest bezsensowne. To sztuka dla sztuki. To tak, jakbyś chciał zostać mistrzem w jakiejś dziedzinie, kupował książki jej dotyczące, po czym od razu – bez czytania – odstawiał je na półkę, by ładnie się prezentowały.

Tak samo jest ze zbieraniem danych: żeby odnieść korzyść, musisz je później analizować, wyciągać z nich wnioski i albo kontynuować dotychczasowe działanie (bo jest dobre), albo je ulepszyć (bo efekty są, ale niezadowalające), albo całkowicie zmienić (bo następuje regres).

Analiza danych
Notatek i danych nie trzeba analizować w domu. Przejdź się do parku, dotleń mózgownicę… 😛

Co możesz porównywać

Co możesz porównywać? W zasadzie każdą rzecz związaną z twoim życiem. Bo tak naprawdę zależy to tylko od tego, nad czym chcesz pracować i/lub co jest dla ciebie ważne.

Mogą to więc na przykład być:

  • Dane związane z ćwiczeniami fizycznymi, np. ilość powtórzeń i czasy:
    – „Ha! przebiegam 10 kilometrów w czasie 15 sekund krótszym niż tydzień temu i 25 sekund krótszym niż dwa tygodnie temu”. Wniosek: nastąpił progres, więc kontynuuj ćwiczenia zgodnie z harmonogramem.
    – „Robię 5 przysiadów mniej niż tydzień temu”. Wniosek: albo przyszedł naturalny moment chwilowego zmęczenia organizmu, albo na przykład zacząłeś się obżerać i stałeś się ociężały 😛 Kontynuuj sprawdzanie wyników i za tydzień przemyśl sprawę raz jeszcze.
  • Ilość pisanych artykułów:
    „W marcu pisałem dwa teksty na tydzień, w kwietniu już jeden na dwa tygodnie, a w maju to już totalna klęska…” Wniosek: masz w głowie za mało treści, które możesz przekształcić w artykuły – zacznij więcej czytać / spotykać się z inspirującymi ludźmi / słuchać muzyki / chodzić na koncerty / itp., itd. (oczywiście w zależności od tego, o czym piszesz).
  • Czas poświęcany na pracę w stosunku do rezultatów:
    „Każdego dnia pracuję średnio godzinę dłużej, niż miało to miejsce pół roku temu, ale w żaden sposób nie przekłada się to na wzrost efektów”. Wniosek: dokładnie przeanalizuj sposób, w jaki pracujesz. Być może zacząłeś się czymś rozpraszać. Może to najwyższa pora, by w końcu wynająć biuro, zamiast pracować w domu w pidżamie, z wiecznie domagającym się jedzenia kotem?
  • Wydatki na ubrania / rozrywki / alkohol / gadżety / wakacje / paliwo / (wstaw, co tylko chcesz):
    „Zarabiam o 10% więcej, niż trzy miesiące temu, czynsz nie podrożał, awarii samochodu nie było, na wesele do nikogo nie szedłem, ale pieniędzy jednak zostaje w kieszeni mniej?” Wniosek: może zamiast podejmowania dodatkowej pracy wystarczy ograniczyć spożywanie chipsów i alkoholu lub kupowanie nowych ubrań? Albo po prostu wyłączyć światło w pokoju, w którym przez najbliższą godzinę nikogo nie będzie? 😛
  • Jakość snu (to coś o mnie 😉 ):
    (Do mierzenia tego przydaje się dodatkowe urządzenie). „Śpię 6 godzin, ale rano budzę się totalnie niewyspany i rozważam spanie po 8 albo 9 godzin?” Wniosek: najpierw sprawdź, jak różni się jakość twojego snu przy uwzględnieniu różnych czynników, takich jak ilość spożywanego wieczorem jedzenia, przewietrzenie pokoju, stopień jego zaciemnienia, pora kładzenia się spać itp.

Podsumowanie

Gdy kolejnym razem najdzie cię ochota, by się z kimś porównać, powstrzymaj się od tego, bo nie ma to najmniejszego sensu – każdy z nas jest inny i posiada inne warunki. Jeśli bowiem każdego kolejnego dnia chcesz być lepszym, niż jesteś dzisiaj, musisz porównywać się sam ze sobą. Zbieraj więc konkretne dane o sobie i swoich zachowaniach, analizuj je, wyciągaj wnioski (chociaż czasem są bolesne) i wprowadzaj przemyślenia w czyn.

Bartosz F. Zdzienicki

3 uwagi do wpisu “Porównuj się. Sam ze sobą

    1. Dziękuję za rozjaśnienie tematu 🙂 Z jednej strony chciałoby się napisać, że niestety, ale większość ludzi wyznaje ten relacyjny model. Jednakże z drugiej taka sytuacja ułatwia życie i możliwość osiągnięcia sukcesu tym, którzy są autonomiczni: skupiają się na własnym rozwoju -> osiągają lepsze rezultaty -> są łatwiejsi do dostrzeżenia przez potencjalnych pracodawców. Najważniejsze, by samemu wybrać ten właściwy model 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *