Oczyść swój umysł (GTD cz. I)

Harmonia i spokój

Oczyszczanie umysłu zwykle kojarzy się z medytacją lub innymi technikami mającymi na celu usunięcie z głowy negatywnych myśli. W tym artykule skupiam się jednak na jeszcze innym aspekcie dokonywania porządków pod kopułą 😀

Co zaprząta twoje myśli

Każdego dnia przez głowę przewijają się tysiące myśli. Może to być coś z tej listy:

  • co kupić…
  • co zjeść na obiad…
  • z kim się spotkać…
  • zapłacić rachunki…
  • w garażu zalega stara lodówka…
  • trzeba dolać płynu do chłodnicy…
  • nie mam zapasowego płynu do chłodnicy…
  • jak zagadać w sprawie podwyżki…
  • jak przepchnąć ustawę…

a może to być też coś jeszcze innego. Ile ludzi na świecie, tyle myśli razy tysiąc 😉

Pan Małpa
No dobra: nie jest to człowiek. Ale podobny i widać, że coś rozkminia pod kopułą…

Nad niektórymi z tych rzeczy nie zastanawiamy się długo: albo są tak błahe, że zaraz o nich zapominamy, albo szybko znajdujemy dla nich rozwiązanie. Sytuacja komplikuje się, gdy te problemy są poważne lub recepta nie jest oczywista.

Co więc zrobić, gdy głowę rozsadzają nam myśli, w sprawie których nie potrafimy podjąć decyzji lub nie jesteśmy w stanie znaleźć ich rozwiązania, a które po prostu muszą być załatwione?

Trzeba zrobić w niej porządek 😉

Porządki nie tylko wiosenne…

Proces oczyszczania głowy jest całkiem prosty:

Wypisz w jednym miejscu WSZYSTKIE zadania, niezałatwione sprawy, rzeczy i projekty zaprzątające twój umysł.

To jeden z początkowych, podstawowych punktów metody Getting Things Done (GTD)*.

Jaka korzyść z tego płynie? Rzeczy do załatwienia zawsze jest sporo. Jeśli nie umieści się (nie spisze się) ich w jednym miejscu – w godnym zaufania systemie – to:

  1. część z nich na pewno wyleci z głowy i – znając życie – pamięć o nich wróci już po fakcie, czyli gdy minął termin ich wykonania (deadline);
  2. umieszczony gdzieś pod czaszką procesor będzie aż nadto obciążony koniecznością pamiętania, zamiast skupić się na realizacji.

Weź więc kartkę (lub kartki) papieru, otwórz okno edytora tekstowego w komputerze lub włącz stosowną apkę w telefonie i rozpocznij proces oczyszczania: wypisz wszystkie rzeczy, zadania, sprawy i projekty, jakie chodzą po twojej głowie:

  • kup karmę dla kota
  • zadzwoń do hydraulika ws. cieknącego kaloryfera
  • zaprojektuj broszury reklamowe
  • załataj dziurę ozonową
  • wystaw starą drukarkę na aukcję
  • sfinalizuj kontrakt na dostawę mundurów dla Straży Granicznej
  • kup płyn do chłodnicy
  • itp., itd.
Wypisywanie
Wg Davida Allena ‚Proces oczyszczania umysłu z wszelkich tego typu myśli zajmie ci najprawdopodobniej od dwudziestu minut do godziny’. Kawa i pączki amerykańskich policjantów są więc dobrym pomysłem 😀

W książce Davida Allena, autora wspomnianej wyżej metody, przykładowa „Lista niezakończonych spraw do załatwienia” zajmuje 8,5 strony. Zobacz więc, jak wiele dziedzin i spraw trzeba przeanalizować, by dokładnie oczyścić umysł. A i tak w liście tej nie zostały ujęte wszystkie aspekty życia!

Ale się nie przerażaj. Lepiej wypisać czegoś za dużo, niż o tym zapomnieć. Krótko mówiąc: idź po prostu na ilość. I skup się tylko na tym. Segregacją, porządkowaniem, wybieraniem i umiejscawianiem w czasie zajmiesz się już później (zresztą to temat na osobny artykuł). No i się nie przejmuj, że pojawiające się w twojej głowie myśli będą chaotyczne: rzeczy wielkie na przemian z małymi i błahymi. To normalne 🙂

Efekt

Gdy skończysz wypisywanie i zobaczysz konkretną listę wyraźnie zdefiniowanych spraw, zadań i projektów, poczujesz wyraźną ulgę. Będzie ona wynikała ze świadomości, że teraz już nic ci nie ucieknie i że nad wszystkim masz kontrolę 😉

Twój ruch

Jeśli więc jeszcze tego nie zrobiłeś, zorganizuj kartkę papieru, otwórz okno edytora lub ściągnij stosowną apkę i do dzieła! 😀

A co dalej zrobić z taką listą? O tym w kolejnych artykułach 🙂

Bartosz F. Zdzienicki

___

PRZYPIS:

* GTD (Getting Things Done) – bardzo popularna i niezwykle skuteczna metoda zarządzania zadaniami i czasem. Jej twórcą jest David Allen. Opisał ją w wydanej w 2001 roku książce „Getting Things Done. The Art of Stress-Free Productivity” (w języku polskim wydana kilka lat później pod tytułem „Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności”).

3 uwagi do wpisu “Oczyść swój umysł (GTD cz. I)

  1. Bardzo lubię robić takie oczyszczanie – zarówno na papierze, jak i w notatniku elektronicznym. Staram się też dopisywać do listy w ciągu dnia rzeczy, które nagle przyjdą mi do głowy – żeby nie rozpraszały mojej uwagi, dopóki nie będę mogła ich przeanalizować i zaplanować 🙂

    1. Plus dla Ciebie 🙂 I najlepiej przerwać to, co się właśnie robi i zapisać od razu. Bo bywa, że się stwierdzi, że będzie się o danej rzeczy pamiętać albo zapisze za chwilę. A potem po paru godzinach się przypomina, że przecież COŚ się miało zapisać. Ale CO, to już za nic w świecie do głowy wrócić nie chce 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *