9 rad, jak czytać książki, by odnieść z tego pożytek

Czytanie wg Dale'a

Zacznijmy od ciekawostki: czy wiesz, że gdyby zebrać wszystkie istniejące książki i ustawić je jedna na drugiej, to wieża, która by w ten sposób powstała – o ile by się nie przewróciła – byłaby tak wysoka, że aż szok?

No dobra, po żarcie, który nadawałby się do Familiady, czas przejść do czegoś poważniejszego.

Jak czytać książki? Mogłoby się wydawać, że najlepiej od początku do końca 😀 Ale okazuje się, że jeśli chce się odnieść z tego konkretne korzyści, warto zastosować jeszcze kilka wskazówek.

Jak smakuje papier?

(Na ten temat najlepiej porozmawiać z moim kotem 😀 Lubi zwłaszcza papier toaletowy, chusteczki higieniczne i ręcznik kuchenny. Trzeba wszystko przed nim chować, bo inaczej ogołociłby nas z zapasów…).

Toki żarłok 😜 #funnyanimal #Toki #siamesecat #anomnomnom #eatingpaper

A post shared by Bartosz F. Zdzienicki (@powerwalk.pl) on

Czytanie przypomina jedzenie. I to pod paroma względami:

  • Oba te procesy sprawiają, że przyjmujemy treści, które mają na nas pewien określony wpływ. To, co w siebie wprowadzamy, rozwija nas, buduje, cieszy, a czasami wprost przeciwnie – zatruwa, powoduje boleści i sprawia, że nie możemy spać.
  • Niektóre rzeczy po prostu się zjada i nawet zbytnio nie odnotowuje się tego w pamięci. Innymi się delektuje. A jeszcze inne zjada się w konkretnym celu, np. aby nabrać masę. Tak samo jest z książkami: niektóre czyta się dla zabicia czasu, inne z ciekawości, a jeszcze inne, aby zdobyć potrzebną wiedzę.

Co i dlaczego w ogóle czytamy

Jeżeli czytamy książki po prostu dla przyjemności lub zapełnienia czymś wolnego czasu, to rzeczywiście czytanie od początku do końca jest najlepszym rozwiązaniem. Ale jeśli czytamy publikacje dotyczące tematów związanych z rozwojem osobistym, motywacją, różnego rodzaju poradami itp., to nasze czytanie powinno wyglądać już zupełnie inaczej: w takim wypadku warto zastosować poniższe rady, które sprawią, że z lektury wyciśniemy maksimum.

Okulary
Ciekawe, o czym jest ta książka…

9 rad Dale’a Carnegiego

Wskazówki pochodzą z napisanej przez Dale’a Carnegiego w roku 1936 (!) książki pod tytułem „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. A skoro są już w użyciu od tylu lat (ponad osiemdziesięciu), znaczy to, że są niesamowicie skuteczne. Są też niezwykle proste, a zarazem treściwe i na dobrą sprawę nie wymagają komentarza. Ale oczywiście postanowiłem dodać do każdej z nich kilka komplikujących je moich autorskich zdań 😀

Rada nr 1: Rozwiń w sobie głęboką, pobudzającą do działania chęć poznania zasad rządzących stosunkami między ludźmi.
Szczerze odpowiedz sobie na pytania: dlaczego czytasz daną książkę? Co cię do tego motywuje? Czego oczekujesz od zapoznania się z nią? Jeśli nie wiesz, co cię motywuje i po co jest ci dana wiedza, to możliwe, że po prostu marnujesz swój czas. Nie lepiej wykorzystać go na coś innego?

Dlaczego czytasz
Nie wiesz, dlaczego czytasz? To tak, jakbyś czytał z zamkniętymi oczami. To nie ma sensu…

Rada nr 2: Czytaj każdy rozdział dwukrotnie, zanim przejdziesz do następnego.
Co daje dwukrotne czytanie? Pierwsze – szybkie – pozwala na ogólne zapoznanie się z główną myślą. Drugie – wolniejsze, dokładniejsze – pozwala na wyłapywanie wszystkich myśli, które ściśle wiążą się z konkretną sprawą.

Rada nr 3: Przerywaj często czytanie, aby przemyśleć, jak możesz wykorzystać każdą z rad.
Obiad można zjeść na hurra, a potem pobiec do innych zajęć. Można też spożyć go powoli, dokładnie gryząc każdy kawałek. Czasami z pozoru niepasująca do ciebie rada może okazać się wręcz idealna. Ale skąd o tym będziesz wiedział, jeżeli się nad nią nie zastanowisz, tylko szybciutko przejdziesz do czegoś innego?

Przemyśl
Na chwilę przerwij i pomyśl. To nic nie kosztuje, a zyski mogą być ogromne.

Rada nr 4: Podkreślaj każdą ważną myśl.
O, to jest rada, z której zastosowaniem zawsze mam spore problemy 😀 Jakoś ciężko jest mi „zbezcześcić” czyste, nieskażone stronice książki paskudnym i ordynarnym mazakiem, zakreślaczem lub nawet „tylko” ołówkiem. Przełamałem się dopiero w czasie czytania książki „Rusz dupę” Jacka Wiśniowskiego, w której autor także zachęcał do zaznaczania ważnych dla czytelnika fragmentów. Pomocna okazała się również interpretacja słów mojego mentora. Co prawda dotyczą one technologii i urządzeń elektronicznych, ale świetnie pasują także do tego tematu. Po sparafrazowaniu brzmią tak: książka ma służyć tobie, a nie ty książce. Wiadomo, że – czy to urządzenia elektroniczne, czy jakiekolwiek inne przedmioty (w tym książki) – należy szanować. Ale nie ma też co ich traktować z jakąś przesadną czcią.

Rada nr 5: Przeglądaj książkę raz w miesiącu.
Rada, z którą spotkałem się we wspomnianej wyżej książce „Rusz dupę”. Takie comiesięczne zaglądanie do książki sprawia, że przypominamy sobie zawarte w niej rady i wskazówki. A te – w codziennym natłoku napływających informacji i koniecznych do wykonania zadań – lubią sobie po prostu umknąć z pamięci.

Wpisz w kalendarz
PRO TIP: wpisz odpowiednią przypominajkę do kalendarza lub apki, z której korzystasz! Aby nie być gołosłownym: pierwszego dnia każdego miesiąca aplikacja Things przypomina mi o przeczytaniu jednego rozdziału z książki „Rusz dupę” Jacka Wiśniowskiego.

Rada nr 6: Stosuj zawarte w niej reguły przy każdej sposobności. Używaj jej jako podręcznika, który pomoże ci rozwiązać codzienne problemy.
Jeżeli chcemy osiągnąć efekt, to musimy stosować się do danych rad. Chyba że książka jest tak słaba, a wskazówki tak beznadziejne 😉

Rada nr 7: Spraw, aby uczenie się tych reguł stało się częścią twojego życia, a jednocześnie zabawą: zaoferuj komuś z bliskich dziesiątkę lub dolara za każde złapanie cię na łamaniu tych reguł.
Metoda kija i marchewki (w tym wypadku bardziej kija 😉 ) może być całkiem niezła. Przecież chyba nikt nie lubi tracić pieniędzy, zwłaszcza z powodu własnych błędów. A dolara można zastąpić złotówkami. Oczywiście po odpowiednim kursie 😉

Jerzy W.
Nie zawiedź Jerzego…

Rada nr 8: Co tydzień sprawdzaj, czy czynisz postępy. Odnotuj błędy, sukcesy i postaraj się wyciągnąć jakąś nauczkę na przyszłość.
Regularna retrospekcja to obowiązkowy element życia osoby, która chce się rozwijać. Jak bowiem sprawdzić, czy robimy postępy? Pomocne są także metryki.

Rada nr 9: Prowadź notatki o tym, jak i kiedy stosowałeś te reguły.
Przydatne na przykład przy retrospekcji. I motywujące: wyobraź sobie, że pod koniec miesiąca otwierasz kalendarz / dziennik / notatnik / odpowiednią apkę i widzisz, że codziennie albo prawie codziennie robiłeś tak, jak należy. Czyż nie zachęca to do dalszego działania? 🙂

Czytaj, czytaj, czytaj

Nie pozostaje ci już więc nic innego, jak zabrać się za czytanie kolejnej książki już z zastosowaniem powyższych wskazówek 🙂 Przetestuj je i sprawdź, czy przyniosły wymierne rezultaty. Jeśli tak lub jeśli nie, daj później znać w komentarzu.

Bartosz F. Zdzienicki

___

O AUTORZE DZIEWIĘCIU RAD:

Dale Carnegie (właściwie Dale Breckenridge Carnegey), 1888 – 1955.

Amerykański pisarz z zakresu psychologii oraz historii. Specjalizował się w książkach dotyczących samorozwoju i umiejętności interpersonalnych.

Pochodził z biednej farmerskiej rodziny. W młodości pracował na wsi. Ukończył edukację w Kolegium Nauczycielskim, a po koledżu prowadził kursy korespondencyjne. Następnie zaczął sprzedawać bekon oraz zupki dla jednej z firm…

Od roku 1912 prowadził w Nowym Jorku kursy zawodowe dla ludzi interesu. Na początku zarabiał 30$ tygodniowo, ale po napisaniu książki „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi” zaczął stawać się coraz bardziej sławny. Wspomniana publikacja stała się bestsellerem – przeczytało ją ponad 50 milionów ludzi (w tym ja 🙂 ), a przetłumaczona została na 37 języków.

(Fotografia pochodzi z Wikipedii: https://en.wikipedia.org/wiki/Dale_Carnegie).

4 uwagi do wpisu “9 rad, jak czytać książki, by odnieść z tego pożytek

  1. Ciekawy post:)
    Może kiedyś zastosuję kilka z tych rad, jednak do punktu 4 w najbliższym czasie raczej się nie przemogę.
    Spodobało mi się porównanie czytania i jedzenia:)

    1. Dzięki wielkie 🙂 Nie lubisz mazać po książkach? Jest na to rozwiązanie: książki w wersji elektronicznej. Czytasz na tablecie, w telefonie albo na czytniku e-booków i możesz podkreślać (i „odkreślać”) do woli 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *