Czego możesz się nauczyć od Ferdka Kiepskiego

Teraz

Jaki wyraz przybrała twoja twarz w czasie czytania tytułu? Zdziwienia, niedowierzania, ciekawości? A może pozostała niewzruszona? 😀

Bowiem kto jak kto, ale Ferdek Kiepski – główny bohater „Świata według Kiepskich” – kojarzy się dość jednoznacznie: „jełop, pijak i kanalia” (chociaż na pewno optymistycznie nastawiony do życia i budzący sympatię 😉 ). Czego więc taki gość, oprócz spożywania nadmiernej ilości alkoholu i nie bardzo wiedzieć czym uzasadnionego optymizmu, mógłby nas nauczyć?

„Mam pomysła”

Słowa Ferdka „mam pomysła!” i towarzyszący temu szczery rechot Waldusia są (były? Jak ja dawno tego nie oglądałem…) jednym ze znaków rozpoznawczych serialu.

A pomysłów na zarobienie wielkich pieniędzy (jak najmniejszym nakładem sił) Ferdek zawsze ma mnóstwo: a to prywatna, elitarna szkoła, a to biuro detektywistyczne, odmładzanie kobiet, własna stacja radiowa (i dżingiel „łan, tu, srii, eR! eF! eN!”)… Wymieniać by można długo. No i nie zawsze pomysły te są zgodne z prawem, ale przecież „w tym kraju nic nie jest legalne…” 😉

Od słowa do czynu jeden krok…

Przejdźmy jednak do sedna: „Mam pomysła” nie są zwykłymi słowami. Działają niczym zaklęcie w bajce lub legendzie. W parę sekund po ich wypowiedzeniu jesteśmy bowiem uczestnikami kolejnej sceny: oto Ferdek wraz ze swoimi wiernymi alkotowarzyszami zajmują się już realizacją planu.

Zobacz, jak krótka jest u Ferdka droga dzieląca pomysł od jego realizacji! Czy świat nie byłby piękniejszy, gdybyśmy i my tak działali? (Sprawdź jeden z moich poprzednich artykułów pod tym linkiem).

Tymczasem (znam to też niestety z własnego doświadczenia) mamy niesamowitą skłonność do odkładania. A to na później, a to na jutro, a to na poniedziałek, a to na kolejny miesiąc… Często nawet nie zapisujemy rodzących się w głowie pomysłów. Więc te przepadają, a nam pozostaje frustracja. (Tak, o tym również już pisałem. O tutaj).

Bądź jak Ferdek

Możesz powiedzieć, że Ferdek ma łatwiej: nie pracuje, cały czas siedzi w domu, jego towarzysze, z którymi realizuje pomysły, też są najczęściej pod ręką, no i to tylko serial. Nikła jest także skuteczność: najczęściej bowiem nic z wielkiego pomysłu nie wychodzi.

Ale nie możesz tym siebie usprawiedliwiać. Kiedy następnym razem jakiś pomysł lub plan przyjdzie ci do głowy, zadaj sobie pytanie: jak  w takiej sytuacji zachowałby się bohater grany przez pana Andrzeja Grabowskiego? Odłożyłby to na później, czy raczej od razu wziąłby się za realizację projektu?

O ile więc tylko masz czas, możliwości, siły i wystarczające nakłady, weź się do roboty! Jeśli nie, wszystko dokładnie zapisz i zastanów się, co przybliży cię do realizacji. Chyba że chcesz być gorszy od Ferdka Kiepskiego 😉

Bartosz F. Zdzienicki

___

CZY WIEDZIAŁEŚ, ŻE…

„Świat według Kiepskich”, produkowany od roku 1999, jest drugim (po „Klanie”) najdłużej emitowanym polskim serialem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *