Nazywam się Bartosz F. Zdzienicki…

i prowadzę tego bloga specjalnie dla ciebie. Zwykle wstaję wcześnie rano (4:00…) i siedząc w oparach kawy, z kotem na kolanach, pochylam się nad klawiaturą, by wystukać na niej kolejny tekst o motywacji, rozwoju osobistym, produktywności i tym, co akurat przyjdzie mi do głowy. A jeśli chcesz dowiedzieć się o mnie czegoś więcej, to czytaj dalej 😀

O mnie

Od niemal trzydziestu lat zajmuję się na co dzień oddychaniem i – mimo wielkiej chęci latania jak ptak – poddawaniem grawitacji.

Mieszkam w okolicy, w której każdego roku od wiosny do jesieni radośnie grasują i po swojemu chrumkają kolczaste jeże 🙂 Uwielbiam wtedy wieczorami wychodzić na balkon i wypatrywać ich na trawniku. Jeśli kiedyś się wyprowadzę, chyba będę musiał zabrać je ze sobą 🙂

Lubię dobrą kawę (świeżo zmieloną w ręcznym młynku i zaparzoną na kuchence) oraz yerba mate.

Nałogowo oglądam seriale z uniwersum CSI (Kryminalne Zagadki Las Vegas, Miami itd.) oraz filmy z Tomem Hanksem.

Najchętniej poruszam się pieszo, choć w moim życiu zdarza mi się też czasami czołgać – tak, lubię jaskinie i grotołażenie 😀

Jeśli chodzi o życie zawodowe, to pracuję w branży e-commerce i zajmuję się copywritingiem. Tworzę opisy i wystawiam aukcje na dużym polskim i dużym zagranicznym serwisie, robię zdjęcia produktowe i śledzę konkurencję 😉

Ale od kilku lat robię też coś jeszcze: piszę, piszę, piszę i prowadzę blogi. Tak, blogi, bo ten jest już chyba trzecim w mojej karierze blogera.

Moje blogowanie

Pierwszego bloga założyłem na tumblrze. I jak to zwykle z pierwszymi bywa – taki o wszystkim i o niczym. Było coś o motywacji i coś o yerba mate. Było coś o chęci mieszkania za granicą i coś o zwierzęcych rozważaniach egzystencjalnych… Ale ponieważ nie wiedziałem, gdzie sprawdza się tam poczytność, porzuciłem go.

Drugiego założyłem już na wordpressie. Tutaj tematyka była bardziej ujednolicona – moje spojrzenie na różne aspekty sztuki (muzyki, książki, filmu itp.) oraz jej użycie w kontekście codziennego życia. Dzięki niemu nawiązałem parę ciekawych kontaktów i chociaż na pięć minut zwróciłem uwagę pewnego szwedzkiego artysty – Andersa Weberga. Brakowało mi jednak regularności w pisaniu, a nawet pomysłów (ostatni artykuł, nie licząc pożegnalnego, ukazał się w połowie grudnia 2016 roku).

Witam cię więc na moim trzecim blogu 🙂 Tym razem podszedłem do sprawy profesjonalnie. Zamiast używać darmowego konta, postanowiłem zainwestować. Wykupiłem własną domenę i serwer. Teraz nie mam wyjścia i muszę już pisać, by pieniądze nie okazały się wyrzuconymi w błoto 😀 Poza tym wreszcie zajmuję się tematyką, która od dłuższego czasu jest mi bardzo bliska – rozwój osobisty, motywacja, mentoring i wszystko to, co jest z tym związane. Tutaj tematów już mi nie brakuje.

A teraz, gdy wiesz już o mnie trochę więcej, tym bardziej zapraszam cię do lektury! 🙂