20 złotych dla zachowania zdrowia

Picie wody

Zobacz: potrafimy wydawać setki, a nieraz i tysiące złotych, aby poprawić swoje zdrowie i kondycję. Kupujemy drogie lekarstwa, suplementy, witaminy i inne tego typu specyfiki, chodzimy na siłownie i do lekarzy. I bardzo dobrze – przecież zdrowie jest jedną z najcenniejszych rzeczy, jakie posiadamy. I jest z nim tak, jak z większością spraw: stracić jest je bardzo łatwo – wystarczy nic nie robić. Ale żeby je odzyskać… O! Tu już zaczyna się poważny problem.

„A co, jeśli nie stać mnie na kupowanie drogich suplementów i witamin?”

Czy aby na pewno? Czy naprawdę trzeba wydawać duże ilości pieniędzy, aby poprawić swoje zdrowie i kondycję? Niekoniecznie. Wystarczy bowiem tytułowe 20 złotych (1x Bolesław Chrobry albo 2x Mieszko I).

Jedną z podstawowych rzeczy, o której musimy bowiem pamiętać, jest codzienne picie wody (z dostępem do niej chyba nikt z nas nie ma problemu). Z jednej strony wydaje się to oczywiste, ale z drugiej – ile osób z nas rzeczywiście codziennie pije „ustawową” ilość wody? Chyba że ja sam jeden należę do tego grona, które ma z tym problem 😉

Dlaczego potrzebujemy wody

W skrócie: woda nie dostarcza nam energii, ale praktycznie wszystkie atrakcje dziejące się w naszym ciele jej wymagają. Na przykład dzięki niej zachodzą reakcje chemiczne, od których zależy nasza sprawność fizyczna i umysłowa. Woda potrzebna jest też, aby utrzymać odpowiednią objętość i ciśnienie krwi. Ma ogromny wpływ na trawienie. Nawilża gałki oczne (żeby nie skrzypiało, kiedy mrugamy 😀 ). Pomaga w łykaniu jedzenia (żebyśmy się nie czuli, jakbyśmy łykali szorstkie kamienie), a nawet nawilża płuca, abyśmy mogli oddychać.

Sporo, prawda? Ale oczywiście jest tego o wiele więcej – powyżej przedstawiam tylko skróconą wersję. A jeśli chcecie poszerzyć wiedzę, to kliknijcie link znajdujący się w materiałach pod artykułem. Tutaj chcę tylko zasygnalizować, że woda jest nam po prostu niezbędna 🙂

Ile wody potrzebujemy

W zależności od naszej masy, płci, wykonywanych w ciągu dnia (lub nocy) czynności, zamieszkiwanej strefy klimatycznej itp., a także w zależności od tego, jaki ekspert się w tej sprawie wypowiada, potrzebujemy wprowadzić w siebie około 3 litrów wody na dobę. Organizm średnio traci jakieś 2,5 litra w ciągu 24 godzin. Uwzględniając fakt, że woda wchodzi także w skład spożywanego jedzenia, powinniśmy więc wypijać dziennie minimum 1,5 litra tego płynu.

Cysterna. Chyba z wodą...
Tyle wody trzeba pić. Każdego dnia…

Co zrobić, żeby pić więcej wody

Przyznaję: jak już wspomniałem wcześniej, sam mam z tym problem. Jakoś o wiele łatwiej przychodzi mi picie kawy, niż zwykłej wody. Bywało u mnie tak, że dziennie wypijałem nawet 3, 4 kubki kawy (ponad litr), a wody ani jednego. Zdrowo? Ani trochę. Na szczęście należy to już do przeszłości – teraz jest o wiele lepiej.

Ty też zmagasz się z takim kłopotem? Za nic w świecie nie wchodzi w ciebie zwykła woda?

Oto kilka pomysłów, jak wzbudzić i utrzymać w sobie nawyk picia wody:

  1. Ułatw sobie działanie.
    Wieczorem naszykuj na blacie / na stole / na biurku (lub tam, gdzie wiesz, że na pewno rano się udasz) szklankę i butelkę z wodą. Nie musisz od razu „wydoić” całej. Nalej 1/3 (szklanki, nie butelki). Za chwilę znowu wypij trochę. Odczekaj kilka minut i dokończ dzieła: brawo, oto pierwsza wypita szklanka wody w ciągu dnia! (Zrób to jeszcze przed poranną kawą).
  2. Ustaw „przypominajkę”.
    Masz telefon? Smartfona? Korzystasz ze szczegółowego planera? Świetnie. Wpisz wodę w kalendarz! Ustaw sobie alarm co pół godziny. Nieważne, co akurat w danym momencie będziesz robić, dźwięk przypomni ci, żebyś oderwał się od tego na 15 sekund i zatankował. Tak jak w pierwszym punkcie: nie musisz przechylić od razu całej szklanki.
  3. Uprzyjemnij sobie picie 😀
    Kup ładny bidon, butelkę, szklankę, kubek… Niech sięgnięcie po kolejną dawkę wody da trochę radości 😉
Uprzyjemnij sobie picie
Mam ładniejszy kubek… Chociaż ten nie jest zły.

Gdy do głowy przyjdą mi kolejne pomysły-ułatwiacze, to dopiszę je do listy. Może ktoś z was podpowie mi coś w komentarzach? Wracaj więc co jakiś czas do tego artykułu i sprawdzaj. Może akurat znajdziesz coś nowego 😉

Małe nakłady – wysokie zyski

Jak codzienne picie odpowiedniej ilości wody, a zarazem dbanie o organizm, wpłynie na budżet? Zrujnować go nie powinno 😀

Osobiście najłatwiej przychodzi mi picie wody mineralnej. W moim przypadku jest to najczęściej woda średnio gazowana Saguaro z Lidla (uwaga, lokowanie produktu 😀 ). Butelka o pojemności 1,5 litra, a więc tyle, ile minimum dziennie trzeba „dopić” (bo reszta w jedzeniu 😉 ), kosztuje oszałamiające i pustoszące portfel 0,59 zł.

59 groszy dziennie! Pieniądze, jak na poprawę zdrowia, wręcz komiczne.

No to liczymy (chociaż chciałoby się zacytować klasyka i powiedzieć „matematykę zostawiam tobie”):

Dzienna dawka wody – 0,59 zł.

Liczba dni w miesiącu – 31 (biorę pod uwagę „najgorszy” scenariusz 😀 ).

0,59 x 31 = 18,29

18,29 zł – tyle musisz wydać miesięcznie, aby zadbać o swoje zdrowie! Aż tyle? Tylko tyle! Zwykły krem nawilżający może kosztować o wiele więcej, a nasmarujesz nim tylko skórę. A czym nawilżysz oczy, płuca, zadbasz o prawidłowe ciśnienie krwi i kondycję całego organizmu?

Przypuśćmy jednak, że jesteś zbyt skąpy lub rzeczywiście do twojego budżetu (choćbyś nie wiem, jak bardzo chciał) nie wciśniesz już nawet tych 18,29 zł. Z czego możesz zrezygnować?

18,29 zł to:

  • 2 lub 3 piwa regionalne
  • 525 i pół godziny świecenia się 60-watowej żarówki, jeśli za 1 kWh płacicie 60 gr (po prostu zgaś światło tam, gdzie cię nie ma lub w ciągu najbliższych kilku chwil nie będzie)
  • około 6 litrów coca-coli (jeszcze nie wiesz, że to świństwo? Niektórzy używają tego do odrdzewiania śrubek. Z czegoś to zżeranie musi wynikać…)
  • kilka biletów na komunikację miejską: 6 jednorazowych kupionych w kiosku w Częstochowie lub 5 jednogodzinnych kupionych w autobusie/tramwaju w Gdańsku (po prostu się przejdź, zamiast wozić tyłek!)
  • sałatka w knajpie

Ewentualnie pij wodę przegotowaną albo kranówkę (podobno w Warszawie woda z kranu jest całkiem spoko. Przynajmniej tak mówią w radiu). Co wolisz. Grunt, żebyś pił 😉

Podsumowanie

To co, wydasz te 20 złotych miesięcznie, aby zadbać o swoje zdrowie i kondycję organizmu?

I jeszcze na koniec pro tip: żebyś nie musiał co rusz chodzić do sklepu, kup od razu 5 zgrzewek – starczy ci na cały miesiąc. Bo wątpię, żebyś na składowanie 61 potrzebnych w ciągu roku miał wystarczającą ilość miejsca 😀

Bartosz F. Zdzienicki

___

MATERIAŁY:

http://www.poradnikzdrowie.pl/zywienie/zasady-zywienia/Bilans-wodny-ile-musisz-pic-by-nie-doszlo-do-odwodnienia_37442.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *